na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
17Proszę was, bracia, byście się strzegli tych, co powodują rozłamy i zgorszenia wbrew nauce, którą przyjęliście. I odwróćcie się od nich.
17Бра́тїе, молю́ вы блюди́тесѧ ѿ творѧ́щихъ ра̑спри и҆ раздо́ры, кромѣ̀ ᲂу҆че́нїѧ, є҆мꙋ́же вы̀ наꙋчи́стесѧ, и҆ ᲂу҆клони́тесѧ ѿ ни́хъ.
18Tacy bowiem nie służą Panu naszemu, Jezusowi Chrystusowi, ale brzuchowi swojemu i przez pochlebstwa i miłe słówka uwodzą serca niewinnych.
18такові́и бо гдⷭ҇еви на́шемꙋ і҆и҃сꙋ хрⷭ҇тꙋ̀ не рабо́таютъ, но своемꙋ̀ чре́вꙋ: и҆̀же благи́ми словесы̀ и҆ благослове́нїемъ прельща́ютъ сердца̀ неѕло́бивыхъ.
19Wasze bowiem posłuszeństwo dotarło do wszystkich. Cieszę się wami. Chcę też, byście byli mądrzy w tym, co dobre, i odporni na zło.
19Ва́ше бо послꙋша́нїе ко всѣ́мъ дости́же. Ра́дꙋюсѧ же є҆́же ѡ҆ ва́съ: хощꙋ́ же ва́съ мꙋ́дрыхъ ᲂу҆́бѡ бы́ти во бл҃го́е, просты́хъ же въ ѕло́е.
20A Bóg pokoju wkrótce niech zdepcze szatana pod waszymi nogami. Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, z wami. Amen.
20Бг҃ъ же ми́ра да сокрꙋши́тъ сатанꙋ̀ под̾ ногѝ ва́шѧ вско́рѣ. Блгⷣть гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ съ ва́ми. А҆ми́нь.
21Pozdrawia was Tymoteusz, mój współpracownik, i Lucjusz, i Jazon, i Sozypater, krewni moi.
21Цѣлꙋ́етъ ва́съ тїмоѳе́й споспѣ́шникъ мо́й, и҆ лꙋкі́й и҆ і҆а́сѡнъ и҆ сѡсїпа́тръ, срѡ́дницы моѝ.
22Pozdrawiam was w Panu ja, Tercjusz, który napisałem ten list.
22Цѣлꙋ́ю вы̀ (и҆) а҆́зъ те́ртїй, написа́вый посла́нїе сїѐ, ѡ҆ гдⷭ҇ѣ.
23Pozdrawia was Gajus, goszczący mnie i całą Cerkiew. Pozdrawia was Erast, skarbnik miejski, i Kwartus, brat.
23Цѣлꙋ́етъ вы̀ га́їе страннопрїи́мецъ мо́й и҆ цр҃кве всеѧ̀. Цѣлꙋ́етъ вы̀ є҆ра́стъ строи́тель гра́дскїй, и҆ кꙋа́ртъ бра́тъ.
24Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie ze wszystkimi wami. Amen.
24Блгⷣть гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ со всѣ́ми ва́ми. А҆ми́нь.
1Paweł z woli Bożej powołany na apostoła Chrystusa Jezusa i Sostenes, brat,
1Па́ѵелъ, зва́нъ а҆пⷭ҇лъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́въ во́лею бж҃їею, и҆ сѡсѳе́нъ бра́тъ,
2do Cerkwi Bożej, która jest w Koryncie, do uświęconych w Chrystusie Jezusie, powołanych świętych, razem ze wszystkimi wzywającymi imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa na każdym miejscu, ich i naszym.
2цр҃кви бж҃їей сꙋ́щей въ корі́нѳѣ, ѡ҆сщ҃є́ннымъ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ, зва̑ннымъ ст҃ы̑мъ, со всѣ́ми призыва́ющими и҆́мѧ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, во всѧ́цѣмъ мѣ́стѣ, тѣ́хъ же и҆ на́шемъ:
3Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana, Jezusa Chrystusa.
3блгⷣть ва́мъ и҆ ми́ръ ѿ бг҃а ѻ҆ц҃а̀ на́шегѡ и҆ гдⷭ҇а і҆и҃са хрⷭ҇та̀.
4Dziękuję Bogu memu zawsze za was z powodu łaski Bożej danej wam w Chrystusie Jezusie.
4Благодарю̀ бг҃а моего̀ всегда̀ ѡ҆ ва́съ, ѡ҆ блгⷣти бж҃їей да́ннѣй ва́мъ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,
5Albowiem we wszystkim zostaliście w Nim wzbogaceni, w każdym słowie i wszelkim poznaniu,
5ꙗ҆́кѡ во все́мъ ѡ҆богати́стесѧ ѡ҆ не́мъ, во всѧ́цѣмъ сло́вѣ и҆ всѧ́цѣмъ ра́зꙋмѣ,
6tak że świadectwo Chrystusowe zostało utwierdzone w was,
6ꙗ҆́коже свидѣ́тельство хрⷭ҇то́во и҆звѣсти́сѧ въ ва́съ:
7zatem nie zostaliście pozbawieni żadnego daru, wy, którzy oczekujecie objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
7ꙗ҆́кѡ ва́мъ не лиши́тисѧ ни во є҆ди́нѣмъ дарова́нїи, ча́ющымъ ѿкрове́нїѧ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀,
8On także utwierdzi was do końca, abyście się okazali nieskazitelnymi w dniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
8и҆́же и҆ ᲂу҆тверди́тъ ва́съ да́же до конца̀ непови́нныхъ въ де́нь гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀.
9Wierny jest Bóg, przez którego zostaliście powołani do społeczności Syna Jego, Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
9Вѣ́ренъ бг҃ъ, и҆́мже зва́ни бы́сте во ѻ҆бще́нїе сн҃а є҆гѡ̀ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, гдⷭ҇а на́шегѡ.
10W owym czasie, podszedłszy do Jezusa, uczniowie Jego rzekli: – Dlaczego mówisz do tłumów w przypowieściach?
10Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋпи́вше ко і҆и҃сꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ реко́ша: почто̀ при́тчами глаго́леши къ наро́дѡмъ;
11On zaś rzekł im: – Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Niebios, tamtym zaś nie jest dane.
11Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: ꙗ҆́кѡ ва́мъ дано̀ є҆́сть разꙋмѣ́ти та̑йны црⷭ҇твїѧ нбⷭ҇нагѡ, ѡ҆́нѣмъ же не дано̀ є҆́сть:
12Kto bowiem ma, temu będzie dane, i będzie miał obficie. Kto zaś nie ma, temu będzie zabrane i to, co ma.
12и҆́же бо и҆́мать, да́стсѧ є҆мꙋ̀ и҆ преизбꙋ́детъ (є҆мꙋ̀): а҆ и҆́же не и҆́мать, и҆ є҆́же и҆́мать, во́зметсѧ ѿ негѡ̀:
13Mówię do nich w przypowieściach dlatego, że patrząc, nie widzą i słuchając, nie słyszą ani nie pojmują.
13сегѡ̀ ра́ди въ при́тчахъ гл҃ю и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ ви́дѧще не ви́дѧтъ, и҆ слы́шаще не слы́шатъ, ни разꙋмѣ́ютъ:
14I wypełnia się na nich proroctwo Izajasza mówiące: Słuchać będziecie i nie pojmiecie. Patrzeć będziecie i nie ujrzycie.
14и҆ сбыва́етсѧ въ ни́хъ прⷪ҇ро́чество и҆са́їино, глаго́лющее: слꙋ́хомъ ᲂу҆слы́шите, и҆ не и҆́мате разꙋмѣ́ти: и҆ зрѧ́ще ᲂу҆́зрите, и҆ не и҆́мате ви́дѣти:
15Stwardniało bowiem serce ludu tego. I uszami ociężale usłyszeli, i oczy swe przymknęli, iżby oczami nie ujrzeli, i uszami nie usłyszeli, i sercem nie pojęli, i nie nawrócili się – i abym ich nie uleczył.
15ѡ҆толстѣ́ бо се́рдце люді́й си́хъ, и҆ ᲂу҆ши́ма тѧ́жкѡ слы́шаша, и҆ ѻ҆́чи своѝ смежи́ша, да не когда̀ ᲂу҆́зрѧтъ ѻ҆чи́ма, и҆ ᲂу҆ши́ма ᲂу҆слы́шатъ, и҆ се́рдцемъ ᲂу҆разꙋмѣ́ютъ, и҆ ѡ҆братѧ́тсѧ, и҆ и҆сцѣлю̀ и҆̀хъ.
16Wasze zaś oczy błogosławione, bo widzą, i uszy wasze, bo słyszą.
16Ва̑ша же бл҃жє́нна ѻ҆чеса̀, ꙗ҆́кѡ ви́дѧтъ, и҆ ᲂу҆́ши ва́ши, ꙗ҆́кѡ слы́шатъ:
17Amen, bowiem mówię wam, że wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło widzieć, co widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.
17а҆ми́нь бо гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ мно́зи прⷪ҇ро́цы и҆ првⷣницы вожделѣ́ша ви́дѣти, ꙗ҆̀же ви́дите, и҆ не ви́дѣша, и҆ слы́шати, ꙗ҆̀же слы́шите, и҆ не слы́шаша.
18Wy więc posłuchajcie przypowieści o siewcy:
18Вы́ же ᲂу҆слы́шите при́тчꙋ сѣ́ющагѡ:
19Do każdego, kto słucha słowa o Królestwie i nie pojmuje, przychodzi zły i porywa to, co zasiane w sercu jego. Ten jest jak ziarno zasiane obok drogi.
19всѧ́комꙋ слы́шащемꙋ сло́во црⷭ҇твїѧ и҆ не разꙋмѣва́ющꙋ, прихо́дитъ лꙋка́вый и҆ восхища́етъ всѣ́ѧнное въ се́рдцы є҆гѡ̀: сїѐ є҆́сть, є҆́же при пꙋтѝ сѣ́ѧнное.
20A ziarno posiane na gruncie kamienistym to ten, kto słuchając słowa i natychmiast z radością przyjmując je,
20А҆ на ка́мени сѣ́ѧнное, сїѐ є҆́сть слы́шай сло́во и҆ а҆́бїе съ ра́достїю прїе́млетъ є҆̀:
21nie ma jednak korzenia w sobie, ale jest chwiejny. I gdy następuje ucisk lub prześladowanie dla słowa, natychmiast gorszy się.
21не и҆́мать же ко́рене въ себѣ̀, но привре́мененъ є҆́сть: бы́вши же печа́ли и҆лѝ гоне́нїю словесѐ ра́ди, а҆́бїе соблажнѧ́етсѧ.
22Zaś ziarno zasiane między ciernie to ten, który słucha słowa, ale troski tego wieku i zwodniczy blask bogactwa dławią słowo i pozostaje bez plonu.
22А҆ сѣ́ѧнное въ те́рнїи, сѐ є҆́сть слы́шай сло́во, и҆ печа́ль вѣ́ка сегѡ̀ и҆ ле́сть бога́тства подавлѧ́етъ сло́во, и҆ без̾ плода̀ быва́етъ.
23A ziarno zasiane w glebę dobrą to ten, kto słucha słowa i pojmuje je – ten właśnie przynosi plon i jeden wydaje stokrotny, inny sześćdziesięciokrotny, jeszcze inny trzydziestokrotny.
23А҆ сѣ́ѧнное на до́брѣй землѝ, сѐ є҆́сть слы́шай сло́во и҆ разꙋмѣва́ѧ: и҆́же ᲂу҆́бѡ пло́дъ прино́ситъ и҆ твори́тъ ѻ҆́во сто̀, ѻ҆́во же шестьдесѧ́тъ, ѻ҆́во три́десѧть.
24Rzecze Pan taką przypowieść: – Królestwo Niebios podobne jest do człowieka, który sieje dobre nasienie na polu swoim.
24Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: глаго́лѧ: ᲂу҆подо́бисѧ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное человѣ́кꙋ сѣ́ѧвшꙋ до́брое сѣ́мѧ на селѣ̀ свое́мъ.
25Kiedy zaś ludzie spali, przyszedł jego wróg i nasiał kąkolu pośród pszenicy, i odszedł.
25спѧ́щымъ же человѣ́кѡмъ, прїи́де вра́гъ є҆гѡ̀ и҆ всѣ́ѧ пле́велы посредѣ̀ пшени́цы и҆ ѿи́де:
26Gdy źdźbło wyrosło i plon wydało, wtedy pokazał się i kąkol.
26є҆гда́ же прозѧбѐ трава̀ и҆ пло́дъ сотворѝ, тогда̀ ꙗ҆ви́шасѧ и҆ пле́велїе.
27Przyszli słudzy gospodarza i rzekli mu: – Panie, czyż nie posiałeś dobrego nasienia na twoim polu? Skąd więc na nim kąkol?
27Прише́дше же рабѝ господи́на, рѣ́ша є҆мꙋ̀: го́споди, не до́брое ли сѣ́мѧ сѣ́ѧлъ є҆сѝ на селѣ̀ твое́мъ; ѿкꙋ́дꙋ ᲂу҆̀бо и҆́мать пле́велы;
28On zaś odrzekł im: – Wrogi człowiek to uczynił. A słudzy mówią mu: – Chcesz więc, żebyśmy poszli i wybrali go?
28Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: вра́гъ человѣ́къ сїѐ сотворѝ. Раби́ же рѣ́ша є҆мꙋ̀: хо́щеши ли ᲂу҆̀бо, да ше́дше и҆сплеве́мъ ѧ҆̀;
29On zaś rzecze im: – Nie, bo moglibyście, zbierając kąkol, powyrywać razem z nim pszenicę.
29Ѻ҆́нъ же речѐ (и҆̀мъ): нѝ: да не когда̀ восторга́юще пле́велы, восто́ргнете кꙋ́пнѡ съ ни́ми (и҆) пшени́цꙋ:
30Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa: A w porze żniwa powiem żniwiarzom: – Zbierzcie najpierw kąkol i zwiążcie w snopki, aby go spalić, a pszenicę zgromadźcie w moim spichlerzu.
30ѡ҆ста́вите растѝ ѻ҆боѐ кꙋ́пнѡ до жа́твы: и҆ во вре́мѧ жа́твы рекꙋ̀ жа́телємъ: собери́те пе́рвѣе пле́велы и҆ свѧжи́те и҆̀хъ въ снопы̀, ꙗ҆́кѡ сожещѝ ѧ҆̀: а҆ пшени́цꙋ собери́те въ жи́тницꙋ мою̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.