na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
17W owym czasie, rozeszło się słowo o Jezusie po całej Judei i całej okolicy.
17И҆ и҆зы́де сло́во сїѐ по все́й і҆ꙋде́и ѡ҆ не́мъ, и҆ по все́й странѣ̀.
18O tym wszystkim opowiedzieli Janowi jego uczniowie.
18И҆ возвѣсти́ша і҆ѡа́ннꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ ѡ҆ всѣ́хъ си́хъ.
19A Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów, posłał do Jezusa, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?
19И҆ призва́въ два̀ нѣ̑каѧ ѿ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ і҆ѡа́ннъ, посла̀ ко і҆и҃сꙋ, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;
20Stanąwszy zaś przed Nim, mężowie owi rzekli: – Jan Chrzciciel posłał nas do Ciebie, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?
20Пришє́дша же къ немꙋ̀ мꙋ̑жа, рѣ́ста: і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель посла̀ на́съ къ тебѣ̀, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;
21Tej właśnie godziny uleczył wielu z chorób, urazów i złych duchów. A wielu niewidomych obdarował wzrokiem.
21Въ то́й же ча́съ и҆сцѣлѝ мнѡ́ги ѿ недꙋ̑гъ и҆ ра̑нъ и҆ дꙋ̑хъ ѕлы́хъ и҆ мнѡ́гимъ слѣпы̑мъ дарова̀ прозрѣ́нїе.
22I odpowiadając Jezus, rzekł im: – Wróciwszy, opowiedzcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: Ślepi znów widzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczeni i głusi słyszą, umarli powstają, ubodzy głoszą Dobrą Nowinę,
22И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннꙋ, ꙗ҆̀же ви́дѣста и҆ слы́шаста: ꙗ҆́кѡ слѣпі́и прозира́ютъ, хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ, глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ, ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:
23a błogosławiony jest ten, kto się Mną nie zgorszy.
23и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.
24Kiedy zaś odeszli posłańcy Janowi, zaczął mówić do tłumów o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?
24Ѿше́дшема же ᲂу҆ченико́ма і҆ѡа́нновома, нача́тъ гл҃ати къ наро́дѡмъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти, тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;
25Ale co wyszliście oglądać? Człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci w okazałych szatach i zbytku żyjący są w pałacach królewskich.
25Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆дѣ́ѧна; Сѐ, и҆̀же во ѻ҆де́жди сла́внѣй и҆ пи́щи сꙋ́щїи, во ца́рствїи {во дво́рѣхъ ца́рскихъ} сꙋ́ть.
26Ale co wyszliście oglądać? Proroka? Tak, mówię wam, i więcej niż proroka.
26Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.
27To jest ten, o którym napisano: Oto posyłam zwiastuna Mego przed obliczem Twoim, który przygotuje przed Tobą drogę Twoją.
27Се́й (бо) є҆́сть, ѡ҆ не́мже пи́сано є҆́сть: сѐ, а҆́зъ послю̀ а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆стро́итъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.
28Powiadam wam, pośród narodzonych z kobiet nie ma większego nad Jana Chrzciciela, jednak ten, kto najmniejszy jest w Królestwie Bożym, większy jest od niego.
28Гл҃ю бо ва́мъ: бо́лїй въ рожде́нныхъ жена́ми прⷪ҇ро́ка і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ никто́же є҆́сть: мні́й же во црⷭ҇твїи бж҃їи бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.
29Słysząc to, cały lud i celnicy uznali sprawiedliwość Boga, przyjmując chrzest Jana.
29И҆ всѝ лю́дїе слы́шавше и҆ мытарі́е ѡ҆правди́ша бг҃а, кре́щшесѧ креще́нїемъ і҆ѡа́нновымъ:
30Faryzeusze zaś i znawcy Prawa odrzucili wolę Bożą względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.
30фарїсе́є же и҆ закѡ́нницы совѣ́тъ бж҃їй ѿверго́ша ѡ҆ себѣ̀, не кре́щшесѧ ѿ негѡ̀.
14Gdy bowiem poganie, którzy nie mają Prawa, wypełniają Prawo zgodnie z naturą, Prawa nie mając, sami dla siebie są Prawem.
14Бра́тїе, є҆гда̀ ꙗ҆зы́цы не и҆мꙋ́ще зако́на, є҆стество́мъ закѡ́ннаѧ творѧ́тъ: сі́и зако́на не и҆мꙋ́ще, са́ми себѣ̀ сꙋ́ть зако́нъ:
15Oni to ukazują, że treść Prawa napisana jest w ich sercach, o czym współświadczy ich sumienie i myśli nawzajem się oskarżające albo broniące
15и҆̀же ꙗ҆влѧ́ютъ дѣ́ло зако́нное напи́сано въ сердца́хъ свои́хъ, спослꙋ́шествꙋющей и҆̀мъ со́вѣсти, и҆ междꙋ̀ собо́ю помыслѡ́мъ ѡ҆сꙋжда́ющымъ и҆лѝ ѿвѣща́ющымъ,
16w Dniu, w którym Bóg będzie sądził ukryte sprawy ludzi zgodnie z Ewangelią moją, przez Jezusa Chrystusa.
16въ де́нь, є҆гда̀ сꙋ́дитъ бг҃ъ та̑йнаѧ человѣ́кѡмъ, по бл҃говѣ́стїю моемꙋ̀, і҆и҃сомъ хрⷭ҇то́мъ.
17A jeśli ty mienisz się Żydem i polegasz na Prawie, i chlubisz się Bogiem,
17Сѐ, ты̀ і҆ꙋде́й и҆менꙋ́ешисѧ, и҆ почива́еши на зако́нѣ, и҆ хва́лишисѧ ѡ҆ бз҃ѣ,
18i znasz Wolę, i rozeznajesz to, co lepsze, pouczany przez Prawo,
18и҆ разꙋмѣ́еши во́лю, и҆ разсꙋжда́еши лꙋ̑чшаѧ, наꙋча́емь ѿ зако́на,
19masz pewność, że to ty jesteś przewodnikiem ślepych, światłością dla tych w ciemności,
19ᲂу҆пова́ѧ же себѐ вожда̀ бы́ти слѣпы̑мъ, свѣ́та сꙋ́щымъ во тьмѣ̀,
20karcicielem nierozumnych, nauczycielem małych dzieci, który posiadł całość poznania i prawdy [zawartych] w Prawie.
20наказа́телѧ безꙋ̑мнымъ, ᲂу҆чи́телѧ младе́нцємъ, и҆мꙋ́ща ѡ҆́бразъ ра́зꙋма и҆ и҆́стины въ зако́нѣ:
21Czemu więc ucząc drugiego, siebie samego nie uczysz? Głosząc, by nie kraść, kradniesz?
21наꙋча́ѧ ᲂу҆̀бо и҆на́го, себе́ ли не ᲂу҆чи́ши,
22Mówiąc „nie cudzołóż”, cudzołożysz? Gardząc bożkami, sam dopuszczasz się świętokradztwa?
22проповѣ́даѧ не кра́сти, кра́деши: глаго́лѧй не прелюбы̀ твори́ти, прелюбы̀ твори́ши: гнꙋша́ѧсѧ і҆́дѡлъ, ст҃а̑ѧ кра́деши:
23Ty, który chlubisz się Prawem, przez naruszenie Prawa Boga bezcześcisz.
23и҆́же въ зако́нѣ хва́лишисѧ, престꙋпле́нїемъ зако́на бг҃а безче́ствꙋеши.
24Albowiem jak jest napisane, ze względu na was imię Boże jest bezczeszczone pośród pogan.
24И҆́мѧ бо бж҃їе ва́ми хꙋ́литсѧ во ꙗ҆зы́цѣхъ, ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано.
25Obrzezanie bowiem też przynosi pożytek, jeśli przestrzegasz Prawa; jeślibyś zaś Prawo naruszał, to obrzezanie twoje stanie się nieobrzezaniem.
25Ѡ҆брѣ́занїе бо по́льзꙋетъ, а҆́ще зако́нъ твори́ши: а҆́ще же зако́на престꙋ́пникъ є҆сѝ, ѡ҆брѣ́занїе твоѐ неѡбрѣ́занїе бы́сть.
26A jeśliby nieobrzezany przestrzegał przykazań Prawa, to czy jego nieobrzezanie nie zostanie policzone jako obrzezanie?
26А҆́ще ᲂу҆̀бо неѡбрѣ́занїе ѡ҆правда́нїе зако́на сохрани́тъ, не неѡбрѣ́занїе ли є҆гѡ̀ во ѡ҆брѣ́занїе вмѣни́тсѧ,
27I sądzić będzie fizycznie nieobrzezany wypełniający Prawo ciebie, który mimo litery i obrzezania naruszasz Prawo.
27и҆ ѡ҆сꙋ́дитъ є҆́же ѿ є҆стества̀ неѡбрѣ́занїе, зако́нъ соверша́ющее, тебѐ, и҆́же писа́нїемъ и҆ ѡ҆брѣ́занїемъ є҆сѝ престꙋ́пникъ зако́на.
28Albowiem nie jest się Żydem przez to, co zewnętrzne, ani obrzezanie nie jest tym, co widoczne na ciele.
28Не бо̀ и҆́же ꙗ҆́вѣ, і҆ꙋде́й є҆́сть, ни є҆́же ꙗ҆́вѣ во пло́ти, ѡ҆брѣ́занїе:
29Ale przez to, co wewnętrzne, jest się Żydem i obrzezanie jest obrzezaniem serca w duchu, nie w literze; a jego pochwała nie od ludzi, lecz od Boga.
29но и҆́же въ та́йнѣ і҆ꙋде́й, и҆ ѡ҆брѣ́занїе се́рдца дꙋ́хомъ, (а҆) не писа́нїемъ: є҆мꙋ́же похвала̀ не ѿ человѣ̑къ, но ѿ бг҃а.
6Albowiem Bóg, który rzekł: – Niech z ciemności światłość zajaśnieje, zapalił światłość w sercach naszych, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej na obliczu [Jezusa] Chrystusa.
6Бра́тїе, бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ срⷣца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ, ѡ҆ лицѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.
7A mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby przeobfitość mocy była z Boga, a nie z nas.
7И҆́мамы же сокро́вище сїѐ въ скꙋде́льныхъ сосꙋ́дѣхъ, да премно́жество си́лы бꙋ́детъ бж҃їѧ, а҆ не ѿ на́съ:
8Z każdej strony uciskani, lecz niezdławieni, wpędzani w rozpacz, lecz nietracący nadziei,
8во все́мъ скорбѧ́ще, но не стꙋжа́юще сѝ: неча́еми, но не ѿчаѧва́еми:
9prześladowani, lecz nieporzucani, powaleni, lecz niezniszczeni,
9гони́ми, но не ѡ҆ставлѧ́еми: низлага́еми, но не погиба́юще:
10zawsze śmierć Pana Jezusa w ciele dźwigając, aby i życie Jezusa w ciele naszym się objawiło.
10всегда̀ ме́ртвость гдⷭ҇а і҆и҃са въ тѣ́лѣ носѧ́ще, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ въ тѣ́лѣ на́шемъ ꙗ҆ви́тсѧ.
11My bowiem, żyjący, nieustannie na śmierć jesteśmy wydawani z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w śmiertelnym ciele naszym.
11Прⷭ҇нѡ бо мы̀ живі́и въ сме́рть предае́мсѧ і҆и҃са ра́ди, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ ꙗ҆ви́тсѧ въ ме́ртвеннѣй пло́ти на́шей:
12W nas więc działa śmierć, a w was życie.
12тѣ́мже сме́рть ᲂу҆́бѡ въ на́съ дѣ́йствꙋетъ, а҆ живо́тъ въ ва́съ.
13A mając tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy, dlatego też mówimy,
13И҆мꙋ́ще же то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ: и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ,
14wiedząc, że Ten, który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas też wespół z Jezusem wskrzesi i postawi przed sobą razem z wami.
14вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.
15To wszystko bowiem dla was, aby łaska pomnażana przez dziękczynienie wielu obfitowała na chwałę Bożą.
15Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.
33Rzecze Pan: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: – Nie będziesz przysięgał fałszywie, lecz dotrzymasz Panu przysięgi twoje.
33Речѐ гдⷭ҇ь: слы́шасте, ꙗ҆́кѡ рече́но бы́сть дрє́внимъ: не во лжꙋ̀ клене́шисѧ, возда́си же гдⷭ҇ви клѧ́твы твоѧ̀.
34Ja zaś mówię wam, abyście w ogóle nie przysięgali: ani na niebo, albowiem jest tronem Boga,
34А҆́зъ же гл҃ю ва́мъ не клѧ́тисѧ всѧ́кѡ: ни нб҃омъ, ꙗ҆́кѡ прⷭ҇то́лъ є҆́сть бж҃їй:
35ani na ziemię, albowiem jest podnóżkiem stóp Jego, ani na Jerozolimę, albowiem jest miastem wielkiego Króla;
35ни земле́ю, ꙗ҆́кѡ подно́жїе є҆́сть нога́ма є҆гѡ̀: ни і҆ерⷭ҇ли́момъ, ꙗ҆́кѡ гра́дъ є҆́сть вели́кагѡ цр҃ѧ̀:
36ani na głowę twoją nie przysięgaj, albowiem jednego włosa białym lub czarnym uczynić nie możesz.
36нижѐ главо́ю твое́ю клени́сѧ, ꙗ҆́кѡ не мо́жеши вла́са є҆ди́нагѡ бѣ́ла и҆лѝ че́рна сотвори́ти:
37Słowo wasze niech będzie: tak – tak, nie – nie. Co zaś ponadto, od złego jest.
37бꙋ́ди же сло́во ва́ше: є҆́й, є҆́й: нѝ, нѝ: ли́шше же сею̀ ѿ непрїѧ́зни є҆́сть.
38Słyszeliście, że powiedziano: – Oko za oko, ząb za ząb.
38Слы́шасте, ꙗ҆́кѡ рече́но бы́сть: ѻ҆́ко за ѻ҆́ко, и҆ зꙋ́бъ за зꙋ́бъ.
39Ja zaś mówię wam, abyście nie przeciwstawiali się złu. Lecz ku temu, kto uderzy cię w prawy policzek, obróć i drugi.
39А҆́зъ же гл҃ю ва́мъ не проти́витисѧ ѕлꙋ̀: но а҆́ще тѧ̀ кто̀ ᲂу҆да́ритъ въ деснꙋ́ю твою̀ лани́тꙋ, ѡ҆братѝ є҆мꙋ̀ и҆ дрꙋгꙋ́ю:
40A temu, kto chce się z tobą sądzić i zabrać płaszcz, zostaw i tunikę.
40и҆ хотѧ́щемꙋ сꙋди́тисѧ съ тобо́ю и҆ ри́зꙋ твою̀ взѧ́ти, ѿпꙋстѝ є҆мꙋ̀ и҆ срачи́цꙋ:
41I z tym, kto cię przymusza, byś szedł z nim milę, idź z nim dwie.
41и҆ а҆́ще кто̀ тѧ̀ по́йметъ по си́лѣ по́прище є҆ди́но, и҆дѝ съ ни́мъ два̀.
2W owym czasie. Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał do Niego dwóch ze swoich uczniów,
2Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ і҆ѡа́ннъ во ᲂу҆зи́лищи дѣла̀ хрⷭ҇то́ва, посла̀ два̀ ѿ ᲂу҆ч҃ни̑къ свои́хъ,
3by zapytać: – Ty jesteś przychodzącym czy też innego oczekujemy?
3речѐ є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;
4I odpowiadając, Jezus rzekł im: – Idźcie, obwieśćcie Janowi to, co słyszycie i widzicie:
4И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннови, ꙗ҆̀же слы́шита и҆ ви́дита:
5Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą i umarli zmartwychwstają, a ubodzy zwiastują Dobrą Nowinę.
5слѣпі́и прозира́ютъ и҆ хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ и҆ глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ и҆ ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:
6I błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy.
6и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.
7Gdy zaś oni odeszli, począł Jezus mówić tłumom o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Trzcinę przez wiatr kołysaną?
7Тѣ́ма же и҆сходѧ́щема, нача́тъ і҆и҃съ наро́дѡмъ гл҃ати ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти; тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;
8Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka w delikatne szaty odzianego? Oto ci, którzy delikatne szaty noszą, w pałacach królewskich są.
8Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆блече́нна; Сѐ, и҆̀же мѧ̑гкаѧ носѧ́щїи, въ домѣ́хъ ца́рскихъ сꙋ́ть.
9Lecz co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak – mówię wam – i więcej niż proroka.
9Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.
10On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam anioła mojego przed obliczem twoim, który utoruje drogę twoją przed tobą.
10Се́й бо є҆́сть, ѡ҆ не́мже є҆́сть пи́сано: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.
11Amen, mówię wam: – Nie powstał z tych, którzy się z kobiet rodzą, większy od Jana Chrzciciela. Jednak najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest od niego.
11А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не воста̀ въ рожде́нныхъ жена́ми бо́лїй і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ: мні́й же во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.
12Od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios zdobywa się w trudzie i ci, którzy się trudzą, zdobywają je.
12Ѿ дні́й же і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ досе́лѣ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею воспрїе́млетсѧ}, и҆ нꙋ́ждницы восхища́ютъ є҆̀:
13Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo aż do Jana prorokowali.
13вси́ бо прⷪ҇ро́цы и҆ зако́нъ до і҆ѡа́нна прореко́ша.
14I jeśli chcecie to przyjąć, to on jest Eliaszem, który miał przyjść.
14И҆ а҆́ще хо́щете прїѧ́ти, то́й є҆́сть и҆лїа̀ хотѧ́й прїитѝ:
15Kto ma uszy, niech słucha.
15и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.