na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
28Dlatego też otrzymując Królestwo nieporuszone, miejmy łaskę, dzięki której służymy Bogu w sposób Mu miły, z czcią i bojaźnią.
28Бра́тїе, црⷭ҇тво непоколеби́мо прїе́млюще, и҆́мамы бл҃года́ть, є҆́юже слꙋ́жимъ благоꙋго́днѡ бг҃ꙋ, съ благоговѣ́нїемъ и҆ стра́хомъ:
29Albowiem Bóg nasz jest ogniem, który pożera.
29и҆́бо бг҃ъ на́шъ ѻ҆́гнь поѧда́ѧй (є҆́сть).
1Miłość braterska niech trwa!
1Братолю́бїе да пребыва́етъ:
2Nie zapominajcie o gościnności, dzięki niej bowiem niektórzy, nie wiedząc, gościli aniołów.
2страннолю́бїѧ не забыва́йте, тѣ́мъ бо не вѣ́дѧще нѣ́цыи страннопрїѧ́ша а҆́гг҃лы.
3Pamiętajcie o więźniach, jak byście byli współuwięzieni, o poniewieranych, bo i sami jesteście w ciele.
3Помина́йте ю҆́зники, а҆́ки съ ни́ми свѧ́зани: ѡ҆ѕлоблѧ́ємыѧ, а҆́ки и҆ са́ми сꙋ́ще въ тѣ́лѣ.
4Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich i łoże nieskalane, rozpustników zaś i cudzołożników sądzi Bóg.
4Честна̀ жени́тва во всѣ́хъ и҆ ло́же нескве́рно: блꙋдникѡ́мъ же и҆ прелюбодѣ́ємъ сꙋ́дитъ бг҃ъ.
5Niech [waszym] sposobem [życia] będzie nieprzywiązanie do pieniędzy. Zadowalajcie się tym, co jest. On bowiem powiedział: Nie zostawię cię ani nie opuszczę.
5Не сребролю́бцы нра́вомъ, дово́льни сꙋ́щими. То́й бо речѐ: не и҆́мамъ тебѐ ѡ҆ста́вити, нижѐ и҆́мамъ ѿ тебє̀ ѿстꙋпи́ти:
6Tak żebyśmy mogli śmiało mówić: Pan jest moim Pomocnikiem [i] nie będę się lękał, cóż uczyni mi człowiek?
6ꙗ҆́кѡ дерза́ющымъ на́мъ глаго́лати: гдⷭ҇ь мнѣ̀ помо́щникъ, и҆ не ᲂу҆бою́сѧ: что̀ сотвори́тъ мнѣ̀ человѣ́къ;
7Pamiętajcie o przełożonych waszych, którzy głosili wam Słowo Boże, uważnie patrząc na kres ich drogi, naśladujcie ich wiarę.
7Помина́йте наста́вники ва́шѧ, и҆̀же глаго́лаша ва́мъ сло́во бж҃їе: и҆́хже взира́юще на сконча́нїе жи́тельства, подража́йте вѣ́рѣ (и҆́хъ).
8Jezus Chrystus wczoraj i dzisiaj, Ten sam i na wieki.
8І҆и҃съ хрⷭ҇то́съ вчера̀ и҆ дне́сь то́йже, и҆ во вѣ́ки.
1W owym czasie, był ktoś, kto zaniemógł, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry Marty.
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, Бѣ̀ нѣ́кто болѧ̀ ла́зарь ѿ виѳа́нїи, ѿ ве́си марі́ины и҆ ма́рѳы сестры̀ є҆ѧ̀.
2Maria zaś była tą, która namaściła Pana mirrą i która włosami swymi wytarła Jego nogi; to jej brat Łazarz zaniemógł.
2Бѣ́ же марі́а пома́завшаѧ гдⷭ҇а мѵ́ромъ и҆ ѡ҆те́ршаѧ но́зѣ є҆гѡ̀ власы̑ свои́ми, є҆ѧ́же бра́тъ ла́зарь болѧ́ше.
3Posłały więc siostry do Niego wiadomość: – Panie, oto zaniemógł ten, którego miłujesz.
3Посла́стѣ ᲂу҆̀бо сестрѣ̑ къ немꙋ̀, глаго́лющѣ: гдⷭ҇и, сѐ, є҆го́же лю́биши, боли́тъ.
4Usłyszawszy to, Jezus rzekł: – Niemoc ta nie jest ku śmierci, ale na chwałę Bożą, aby Syn Boży został przez nią uwielbiony.
4Слы́шавъ же і҆и҃съ речѐ: сїѧ̀ болѣ́знь нѣ́сть къ сме́рти, но ѡ҆ сла́вѣ бж҃їи, да просла́витсѧ сн҃ъ бж҃їй є҆ѧ̀ ра́ди.
5Miłował zaś Jezus Martę i siostrę jej, i Łazarza.
5Люблѧ́ше же і҆и҃съ ма́рѳꙋ и҆ сестрꙋ̀ є҆ѧ̀ и҆ ла́зарѧ.
6Gdy więc usłyszał, że jest złożony niemocą, wówczas pozostał dwa dni w miejscu, gdzie był.
6Є҆гда́ же ᲂу҆слы́ша, ꙗ҆́кѡ боли́тъ, тогда̀ пребы́сть на не́мже бѣ̀ мѣ́стѣ два̀ дни̑.
7Dopiero potem mówi uczniom: – Idźmy znowu do Judei.
7Пото́мъ же гл҃а ᲂу҆чн҃кѡ́мъ: и҆́демъ во і҆ꙋде́ю па́ки.
8Mówią Mu uczniowie: – Nauczycielu! Dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować, a Ty znowu tam idziesz?
8Глаго́лаша є҆мꙋ̀ ᲂу҆чн҃цы̀: равві̀, нн҃ѣ и҆ска́хꙋ тебѐ ка́менїемъ поби́ти і҆ꙋде́є, и҆ па́ки ли и҆́деши та́мѡ;
9Odpowiedział Jezus: – Czyż dzień nie ma dwunastu godzin? Jeśli za dnia ktoś chodzi, nie potknie się, albowiem światło tego świata widzi.
9Ѿвѣща̀ і҆и҃съ: не два́ ли на́десѧте часа̑ є҆ста̀ во днѝ; а҆́ще кто̀ хо́дитъ во днѝ, не по́ткнетсѧ, ꙗ҆́кѡ свѣ́тъ мі́ра сегѡ̀ ви́дитъ: