na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
9Jesteśmy przekonani zaś co do was, umiłowani, że z wami jest lepiej i macie zbawienie, jeśli i tak mówimy.
9Бра́тїе, надѣ́емсѧ ѡ҆ ва́съ возлю́бленнїи, лꙋ́чшихъ, и҆ придержа́щихсѧ спасе́нїѧ, а҆́ще и҆ та́кѡ глаго́лемъ.
10Bóg bowiem nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o dziele waszym i o trudzie miłości, którą okazaliście ku imieniu Jego, usłużywszy świętym i usługując.
10Не ѡ҆би́дливъ бо бг҃ъ, забы́ти дѣ́ла ва́шегѡ и҆ трꙋда̀ любвѐ, ю҆́же показа́сте во и҆́мѧ є҆гѡ̀, послꙋжи́вше ст҃ы̑мъ и҆ слꙋжа́ще.
11I pragniemy, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość w niesieniu pełni nadziei aż do końca,
11Жела́емъ же, да кі́йждо ва́съ ꙗ҆влѧ́етъ то́жде тща́нїе ко и҆звѣще́нїю ᲂу҆пова́нїѧ да́же до конца̀,
12abyście nie stali się leniwi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.
12да не лѣни́ви бꙋ́дете, но подража́телє наслѣ́дствꙋющихъ ѡ҆бѣтова̑нїѧ вѣ́рою и҆ долготерпѣ́нїемъ.
47Pierwszy człowiek z ziemi – gliniany, drugi Człowiek – Pan z nieba.
47Бра́тїе, пе́рвый человѣ́къ ѿ землѝ пе́рстенъ, вторы́й чл҃вѣ́къ гдⷭ҇ь съ нб҃сѐ.
48Jaki gliniany, tacy i gliniani, jaki ten Niebiański, tacy i niebiańscy.
48Ꙗ҆ко́въ пе́рстный, таковѝ и҆ пе́рстнїи: и҆ ꙗ҆ко́въ нбⷭ҇ный, та́цы же и҆ нбⷭ҇нїи:
49I jak przyoblekliśmy się w obraz glinianego, tak też przyobleczmy się w obraz Niebiańskiego.
49и҆ ꙗ҆́коже ѡ҆блеко́хомсѧ во ѡ҆́бразъ пе́рстнагѡ, да ѡ҆блече́мсѧ и҆ во ѡ҆́бразъ нбⷭ҇нагѡ.
50A to mówię, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co zniszczalne, nie dziedziczy tego, co niezniszczalne.
50Сїе́ же глаго́лю, бра́тїе, ꙗ҆́кѡ пло́ть и҆ кро́вь црⷭ҇твїѧ бж҃їѧ наслѣ́дити не мо́гꙋтъ, нижѐ тлѣ́нїе нетлѣ́нїѧ наслѣ́дствꙋетъ.
51Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy zaśniemy, lecz wszyscy zostaniemy przemienieni.
51Сѐ, та́йнꙋ ва́мъ глаго́лю: вси́ бо не ᲂу҆́спнемъ, вси́ же и҆змѣни́мсѧ
52Nagle, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby – bo trąba zabrzmi – i umarli będą wskrzeszeni jako niezniszczalni, i my zostaniemy przemienieni.
52вско́рѣ, во мгнове́нїи ѻ҆́ка, въ послѣ́дней трꙋбѣ̀: вострꙋ́битъ бо, и҆ ме́ртвїи воста́нꙋтъ нетлѣ́нни, и҆ мы̀ и҆змѣни́мсѧ:
53Trzeba bowiem, żeby to, co zniszczalne, przyoblekło się w niezniszczalność i to, co śmiertelne, przyoblekło się w nieśmiertelność.
53подоба́етъ бо тлѣ́нномꙋ семꙋ̀ ѡ҆блещи́сѧ въ нетлѣ́нїе и҆ ме́ртвенномꙋ семꙋ̀ ѡ҆блещи́сѧ въ безсм҃ртїе.
54A kiedy to, co zniszczalne, przyoblecze się w niezniszczalność i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy spełni się Słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć przez zwycięstwo.
54Є҆гда́ же тлѣ́нное сїѐ ѡ҆блече́тсѧ въ нетлѣ́нїе и҆ сме́ртное сїѐ ѡ҆блече́тсѧ въ безсм҃ртїе, тогда̀ бꙋ́детъ сло́во напи́санное: поже́рта бы́сть сме́рть побѣ́дою.
55Gdzie twe, o śmierci, żądło? Gdzie twe, o hadesie, zwycięstwo?
55Гдѣ́ ти, сме́рте, жа́ло; гдѣ́ ти, а҆́де, побѣ́да;
56Bo żądłem śmierci jest grzech, a mocą grzechu – Prawo.
56Жа́ло же сме́рти грѣ́хъ: си́ла же грѣха̀ зако́нъ.
57Ale dzięki [niech będą] Bogu, który daje nam zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
57Бг҃ꙋ же бл҃годаре́нїе, да́вшемꙋ на́мъ побѣ́дꙋ гдⷭ҇емъ на́шимъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ.
31W owym czasie, Jezus, wyszedłszy z okolic Tyru i Sydonu, przyszedł nad Morze Galilejskie, przez okolice Dekapolu.
31Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆зше́дъ і҆и҃съ ѿ предѣ̑лъ тѵ́рскихъ и҆ сїдѡ́нскихъ, прїи́де на мо́ре галїле́йско, междꙋ̀ предѣ́лы декапо́льски.
32I przyprowadzają do Niego człowieka głuchego i jąkającego się, prosząc, aby położył nań rękę.
32И҆ приведо́ша къ немꙋ̀ глꙋ́ха и҆ гꙋгни́ва, и҆ молѧ́хꙋ є҆го̀, да возложи́тъ на́нь рꙋ́кꙋ.
33I wyprowadziwszy Go z tłumu, na osobności włożył mu do uszu palce, i splunąwszy, dotknął jego języka.
33И҆ пое́мь є҆го̀ ѿ наро́да є҆ди́наго {ѡ҆со́бь}, вложѝ пе́рсты своѧ̑ во ᲂу҆́шы є҆гѡ̀ и҆ плю́нꙋвъ коснꙋ́сѧ ѧ҆з