na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
2W ten dzień latorośl PANA będzie piękna i chwalebna, a owoc ziemi wyborny i wspaniały dla ocalałych spośród Izraela.
2Въ де́нь ѻ҆́ный возсїѧ́етъ бг҃ъ въ совѣ́тѣ со сла́вою на землѝ, є҆́же вознестѝ и҆ просла́вити ѡ҆ста́нокъ і҆и҃лѧ.
3I stanie się tak, że ten, kto zostanie na Syjonie, i ten, kto pozostanie w Jerozolimie, będą nazwani świętymi – każdy, kto jest zapisany wśród żywych w Jerozolimie;
3И҆ бꙋ́детъ ѡ҆ста́нокъ въ сїѡ́нѣ и҆ ѡ҆ста́нокъ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ, ст҃и нарекꙋ́тсѧ всѝ напи́саннїи въ жи́знь во і҆ерⷭ҇ли́мѣ:
4Gdy PAN obmyje brud córek Syjonu i oczyści duchem sądu i duchem wypalenia krew Jerozolimy z jej wnętrza.
4ꙗ҆́кѡ ѿмы́етъ гдⷭ҇ь скве́рнꙋ сынѡ́въ и҆ дще́рей сїѡ́нскихъ и҆ кро́вь і҆ерⷭ҇ли́мскꙋ ѡ҆чⷭ҇титъ ѿ среды̀ и҆́хъ дꙋ́хомъ сꙋда̀ и҆ дꙋ́хомъ зно́ѧ.
5I PAN stworzy nad każdym miejscem zamieszkania góry Syjon i nad każdym jej zgromadzeniem obłok i dym za dnia, a blask płonącego ognia w nocy. Nad całą chwałą bowiem będzie osłona.
5И҆ прїи́детъ гдⷭ҇ь, и҆ бꙋ́детъ всѐ мѣ́сто горы̀ сїѡ́ни, и҆ всѧ̑ ꙗ҆̀же ѡ҆́крестъ є҆ѧ̀ ѡ҆сѣни́тъ ѡ҆́блакъ во днѝ, и҆ ꙗ҆́кѡ ды́ма и҆ свѣ́та ѻ҆́гненна горѧ́ща въ нощѝ, все́ю сла́вою покры́етсѧ:
6I będzie namiot, by za dnia dawać cień w upale; na schronienie i ukrycie przed burzą i deszczem.
6и҆ бꙋ́детъ въ сѣ́нь ѿ зно́ѧ и҆ въ покро́въ и҆ въ сокрове́нїе ѿ же́стости и҆ дождѧ̀.
1Zaśpiewam teraz mojemu umiłowanemu pieśń mego ukochanego o jego winnicy. Mój umiłowany ma winnicę na urodzajnym pagórku.
1Воспою̀ нн҃ѣ возлю́бленномꙋ пѣ́снь возлю́бленнагѡ моегѡ̀ вїногра́дꙋ моемꙋ̀: вїногра́дъ бы́сть возлю́бленномꙋ въ ро́зѣ, на мѣ́стѣ тꙋ́чнѣ:
2Ogrodził ją, oczyścił z kamieni, zasadził szlachetną winorośl, zbudował pośrodku niej wieżę i sporządził w niej tłocznię. I oczekiwał, że wyda winogrona, ale ona wydała dzikie winogrona.
2и҆ ѡ҆гражде́нїемъ ѡ҆гради́хъ и҆ ѡ҆копа́хъ, и҆ насади́хъ ло́зꙋ и҆збра́ннꙋ, и҆ созда́хъ сто́лпъ посредѣ̀ є҆гѡ̀, и҆ предточи́лїе и҆скопа́хъ въ не́мъ, и҆ жда́хъ, да сотвори́тъ гро́здїе, и҆ сотворѝ те́рнїе.
3Teraz więc, mieszkańcy Jerozolimy i mężczyźni Judy, rozsądźcie, proszę, między mną a moją winnicą.
3И҆ нн҃ѣ, живꙋ́щїи во і҆ерⷭ҇ли́мѣ и҆ человѣ́че і҆ꙋ́динъ, сꙋди́те междꙋ̀ мно́ю и҆ вїногра́домъ мои́мъ.
4Co jeszcze należało uczynić dla mojej winnicy, czego dla niej nie uczyniłem? Dlaczego gdy oczekiwałem, że wyda winogrona, wydała ona dzikie winogrona?
4Что̀ сотворю̀ є҆щѐ вїногра́дꙋ моемꙋ̀, и҆ не сотвори́хъ є҆мꙋ̀; зане́же жда́хъ, да сотвори́тъ гро́здїе, сотвори́ же те́рнїе.
5Oto oznajmię wam, co uczynię dla mojej winnicy: rozbiorę jej płot i będzie spustoszona, zniszczę jej ogrodzenie i będzie zdeptana.
5Нн҃ѣ ᲂу҆́бѡ возвѣщꙋ̀ ва́мъ, что̀ а҆́зъ сотворю̀ вїногра́дꙋ моемꙋ̀: ѿимꙋ̀ ѡ҆гражде́нїе є҆гѡ̀, и҆ бꙋ́детъ въ разграбле́нїе: и҆ разорю̀ стѣ́нꙋ є҆гѡ̀, и҆ бꙋ́детъ въ попра́нїе.
6I uczynię z niej pustkowie. Nie będzie przycinana ani okopywana, ale porośnie cierniem i ostem; chmurom także nakażę, aby nie spuszczały na nią deszczu.
6И҆ ѡ҆ста́влю вїногра́дъ мо́й, и҆ ктомꙋ̀ не ѡ҆брѣ́жетсѧ, нижѐ покопа́етсѧ, и҆ взы́детъ на не́мъ, ꙗ҆́коже на лѧди́нѣ, те́рнїе: и҆ ѡ҆блакѡ́мъ заповѣ́мъ, є҆́же не ѡ҆дожди́ти на него̀ дождѧ̀.
7Otóż winnicą PANA zastępów jest dom Izraela, a lud Judy jego rozkosznym szczepem. Oczekiwał sądu, a oto ucisk; oczekiwał sprawiedliwości, a oto krzyk.
7Вїногра́дъ бо гдⷭ҇а саваѡ́ѳа, до́мъ і҆и҃левъ є҆́сть, и҆ человѣ́къ і҆ꙋ́динъ но́вый са́дъ возлю́бленный: жда́хъ, да сотвори́тъ сꙋ́дъ, сотвори́ же беззако́нїе, и҆ не пра́вдꙋ, но во́пль.
21I PAN Bóg sporządził dla Adama i jego żony odzienie ze skór i przyodział ich.
21И҆ сотворѝ гдⷭ҇ь бг҃ъ а҆да́мꙋ и҆ женѣ̀ є҆гѡ̀ ри̑зы кѡ́жаны, и҆ ѡ҆блечѐ и҆̀хъ.
22Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. Wygnajmy go więc, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki.
22И҆ речѐ бг҃ъ: сѐ, а҆да́мъ бы́сть ꙗ҆́кѡ є҆ди́нъ ѿ на́съ, є҆́же разꙋмѣ́ти до́брое и҆ лꙋка́вое: и҆ нн҃ѣ да не когда̀ простре́тъ рꙋ́кꙋ свою̀ и҆ во́зметъ ѿ дре́ва жи́зни и҆ снѣ́стъ, и҆ жи́въ бꙋ́детъ во вѣ́къ.
23PAN Bóg wydalił go więc z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty.
23И҆ и҆згна̀ є҆го̀ гдⷭ҇ь бг҃ъ и҆з̾ раѧ̀ сла́дости дѣ́лати зе́млю, ѿ неѧ́же взѧ́тъ бы́сть.
24Tak wygnał człowieka i postawił na wschód od ogrodu Eden cherubinów i płomienisty miecz obracający się we wszystkie strony, aby strzegły drogi do drzewa życia.
24И҆ и҆зри́нꙋ а҆да́ма, и҆ вселѝ є҆го̀ прѧ́мѡ раѧ̀ сла́дости: и҆ приста́ви херꙋві́ма, и҆ пла́менное ѻ҆рꙋ́жїе ѡ҆браща́емое, храни́ти пꙋ́ть дре́ва жи́зни.
1Potem Adam obcował ze swoją żoną Ewą, a ta poczęła i urodziła Kaina. I powiedziała: Otrzymałam mężczyznę od PANA.