na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
13Mówi więc PAN: Ponieważ ten lud zbliża się do mnie swymi ustami i czci mnie swymi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie i jego bojaźń wobec mnie jest wyuczoną przez nakazy ludzi;
13И҆ речѐ гдⷭ҇ь: приближа́ютсѧ мнѣ̀ лю́дїе сі́и ᲂу҆сты̑ свои́ми и҆ ᲂу҆стна́ми свои́ми почита́ютъ мѧ̀, се́рдце же и҆́хъ дале́че ѿстои́тъ ѿ менє̀: всꙋ́е же почита́ютъ мѧ̀, ᲂу҆ча́ще за́повѣдемъ человѣ́чєскимъ и҆ ᲂу҆че́нїємъ.
14Dlatego ja będę postępował przedziwnie z tym ludem, przedziwnie i cudownie; zginie mądrość jego mądrych, a rozum jego roztropnych się skryje.
14Сегѡ̀ ра́ди сѐ, а҆́зъ приложꙋ̀, є҆́же пресели́ти лю́ди сїѧ̑, и҆ преста́влю ѧ҆̀, и҆ погꙋблю̀ премꙋ́дрость премꙋ́дрыхъ и҆ ра́зꙋмъ разꙋ́мныхъ сокры́ю.
15Biada tym, którzy głęboko przed PANEM ukrywają swój zamysł, których czyny są popełnione w ciemności i mówią: Kto nas widzi? Kto o nas wie?
15Го́ре творѧ́щымъ глꙋбо́кѡ совѣ́тъ, а҆ не гдⷭ҇емъ: го́ре въ та́йнѣ совѣ́тъ творѧ́щымъ, и҆ бꙋ́дꙋтъ во тьмѣ̀ дѣла̀ и҆́хъ, и҆ рекꙋ́тъ: кто́ ны ви́дѣ, и҆ кто́ ны ᲂу҆разꙋмѣ́етъ, ꙗ҆̀же мы̀ твори́мъ;
16Wasze przewrotne myśli są jak glina garncarska. Czyż glina powie o tym, co ją uczynił: Nie uczynił mnie? Czyż to, co ulepione, powie o tym, co je ulepił: Nie miał rozumu?
16Не ꙗ҆́коже ли бре́нїе скꙋде́льника вмѣните́сѧ; Є҆да̀ рече́тъ зда́нїе созда́вшемꙋ є҆̀: не ты̀ мѧ̀ созда́лъ є҆сѝ; и҆лѝ творе́нїе сотво́ршемꙋ: не разꙋ́мнѡ мѧ̀ сотвори́лъ є҆сѝ;
17Czyż nie w bardzo krótkim czasie Liban obróci się w pole, a pole będzie uważane za las?
17Не є҆ще́ ли ма́лѡ, и҆ приложи́тсѧ лїва́нъ, а҆́ки гора̀ херме́ль, и҆ херме́ль въ дꙋбра́вꙋ вмѣни́тсѧ;
18Tego dnia głusi usłyszą słowa księgi, a oczy ślepych przejrzą z mroku i ciemności.
18И҆ ᲂу҆слы́шатъ въ де́нь ѻ҆́ный глꙋсі́и словеса̀ кни́ги (сеѧ̀), и҆ и҆̀же во тьмѣ̀ и҆ и҆̀же во мглѣ̀ ѻ҆́чи слѣпы́хъ ᲂу҆́зрѧтъ.
19Cisi jeszcze bardziej się rozweselą w PANU, a ubodzy spośród ludzi rozradują się w Świętym Izraela.
19И҆ возра́дꙋютсѧ ни́щїи ра́ди гдⷭ҇а въ весе́лїи, и҆ ѿча́ѧвшїисѧ человѣ́цы и҆спо́лнѧтсѧ весе́лїѧ.
20Gdyż nastanie kres dla okrutnika, zniszczeje szyderca i zostaną wytępieni wszyscy, którzy czyhają na nieprawość;
20И҆счезѐ беззако́нникъ, и҆ поги́бе го́рдый, и҆ потреби́шасѧ всѝ беззако́ннꙋющїи во ѕло́бѣ
21Którzy obwiniają człowieka za słowo, zastawiają sidło na tego, który ich strofuje w bramie, i bez powodu doprowadzają sprawiedliwego do upadku.
21и҆ творѧ́щїи согрѣша́ти человѣ́ки во сло́вѣ: всѣ̑мъ же ѡ҆блича́ющымъ во вратѣ́хъ претыка́нїе положа́тъ, поне́же соврати́ша въ непра́вдахъ првⷣнаго.
22Dlatego tak mówi PAN, który odkupił Abrahama, o domu Jakuba: Jakub już więcej nie zazna wstydu ani jego twarz już nie zblednie.
22Сегѡ̀ ра́ди та́кѡ гл҃етъ гдⷭ҇ь на до́мъ і҆а́кѡвль, є҆го́же ѡ҆предѣлѝ ѿ а҆враа́ма: не нн҃ѣ постыди́тсѧ і҆а́кѡвъ, нижѐ нн҃ѣ лицѐ своѐ и҆змѣни́тъ і҆и҃ль:
23Gdy bowiem ujrzy pośród siebie swoich synów, dzieło moich rąk, poświęcą moje imię, poświęcą Świętego Jakuba, i będą się bać Boga Izraela.
23но є҆гда̀ ᲂу҆ви́дѧтъ ча̑да и҆́хъ дѣла̀ моѧ̑, менє̀ ра́ди ѡ҆свѧтѧ́тъ и҆́мѧ моѐ и҆ ѡ҆свѧтѧ́тъ ст҃а́го і҆а́кѡвлѧ, и҆ бг҃а і҆и҃лева ᲂу҆боѧ́тсѧ.
1I PAN powiedział do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi i od twojej rodziny, i z domu twego ojca do ziemi, którą ci pokażę.
1И҆ речѐ гдⷭ҇ь а҆вра́мꙋ: и҆зы́ди ѿ землѝ твоеѧ̀, и҆ ѿ ро́да твоегѡ̀, и҆ ѿ до́мꙋ ѻ҆тца̀ твоегѡ̀, и҆ и҆дѝ въ зе́млю, ю҆́же тѝ покажꙋ̀:
2A uczynię z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i rozsławię twoje imię, i będziesz błogosławieństwem.
2и҆ сотворю́ тѧ въ ꙗ҆зы́къ ве́лїй, и҆ блгⷭ҇влю́ тѧ, и҆ возвели́чꙋ и҆́мѧ твоѐ, и҆ бꙋ́деши блгⷭ҇ве́нъ:
3I będę błogosławił tym, którzy tobie będą błogosławić; a tych, którzy przeklinają ciebie, będę przeklinać. W tobie będą błogosławione wszystkie narody ziemi.
3и҆ блгⷭ҇влю̀ благословѧ́щыѧ тѧ̀, и҆ кленꙋ́щыѧ тѧ̀ прокленꙋ̀: и҆ блгⷭ҇вѧ́тсѧ ѡ҆ тебѣ̀ всѧ̑ племена̀ зємна́ѧ.
4Wyszedł więc Abram, jak mu PAN rozkazał, poszedł z nim też Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu.
4И҆ и҆́де а҆вра́мъ, ꙗ҆́коже гл҃а є҆мꙋ̀ гдⷭ҇ь, и҆ и҆дѧ́ше съ ни́мъ лѡ́тъ: а҆вра́мъ же бѣ̀ лѣ́тъ седми́десѧти пѧтѝ, є҆гда̀ и҆зы́де ѿ (землѝ) харра́нъ.
5I Abram wziął swoją żonę Saraj, Lota, syna brata swego, i cały dobytek, który zgromadzili, i dusze, które nabyli w Charanie, i wyszli, aby udać się do ziemi Kanaan; i przybyli do ziemi Kanaan.
5И҆ поѧ́тъ а҆вра́мъ са́рꙋ женꙋ̀ свою̀, и҆ лѡ́та сы́на бра́та своегѡ̀, и҆ всѧ̑ и҆мѣ̑нїѧ своѧ̑, є҆ли̑ка стѧжа́ша, и҆ всѧ́кꙋю дꙋ́шꙋ, ю҆́же стѧжа́ша въ харра́нѣ: и҆ и҆зыдо́ша поитѝ въ зе́млю ханаа́ню.
6Abram przeszedł tę ziemię aż do miejsca Sychem, do równiny More. Na tej ziemi byli wówczas Kananejczycy.