na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
11Dlatego też pamiętajcie, że niegdyś wy, poganie według ciała, byliście nazywani nieobrzezaniem przez tak zwane obrzezanie na ciele, dokonane ludzką ręką.
11Бра́тїе, помина́йте, ꙗ҆́кѡ вы̀, и҆̀же и҆ногда̀ ꙗ҆зы́цы во пло́ти, глаго́лемїи неѡбрѣ́занїе, ѿ реко́магѡ ѡ҆брѣ́занїѧ во пло́ти рꙋкотворе́ннагѡ:
12Albowiem byliście w owym czasie bez Chrystusa, oddzieleni od żywota Izraela i obcy wobec obietnicy przymierzy, nadziei niemający i bezbożni w tym świecie.
12ꙗ҆́кѡ бѣ́сте во вре́мѧ ѻ҆́но без̾ хрⷭ҇та̀, ѿчꙋжде́ни житїѧ̀ і҆и҃лева и҆ чꙋ́жди ѿ завѣ̑тъ ѡ҆бѣтова́нїѧ, ᲂу҆пова́нїѧ не и҆мꙋ́ще и҆ безбо́жни въ мі́рѣ:
13A teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, znaleźliście się blisko przez krew Chrystusa.
13нн҃ѣ же ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ вы̀, бы́вшїи и҆ногда̀ дале́че, бли́з̾ бы́сте кро́вїю хрⷭ҇то́вою.
8A Pismo – przewidziawszy, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan – już wcześniej zwiastowało tę Dobrą Nowinę Abrahamowi: Albowiem w tobie będą błogosławione wszystkie narody.
8Бра́тїе, пред̾ꙋви́дѣвше писа́нїе, ꙗ҆́кѡ ѿ вѣ́ры ѡ҆правда́етъ ꙗ҆зы́ки бг҃ъ, пре́жде бл҃говѣствова̀ а҆враа́мꙋ: ꙗ҆́кѡ бл҃гословѧ́тсѧ ѡ҆ тебѣ̀ всѝ ꙗ҆зы́цы.
9Ci zatem, którzy są z wiary, będą błogosławieni wraz z wierzącym Abrahamem.
9Тѣ́мже сꙋ́щїи ѿ вѣ́ры, блгⷭ҇вѧ́тсѧ съ вѣ́рнымъ а҆враа́момъ:
10Ci bowiem z uczynków Prawa są pod przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co zapisano w zwoju Prawa.
10є҆ли́цы бо ѿ дѣ́лъ зако́на сꙋ́ть, под̾ клѧ́твою сꙋ́ть. Пи́сано бо є҆́сть: про́клѧтъ всѧ́къ, и҆́же не пребꙋ́детъ во всѣ́хъ пи́санныхъ въ кни́зѣ зако́ннѣй, ꙗ҆́кѡ твори́ти ѧ҆̀.
11Jest zresztą oczywiste, że Prawo nikogo nie usprawiedliwia przed Bogiem, bo wiadomo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
11А҆ ꙗ҆́кѡ въ зако́нѣ никто́же ѡ҆правда́етсѧ ѿ бг҃а, ꙗ҆́вѣ, ꙗ҆́кѡ пра́ведный ѿ вѣ́ры жи́въ бꙋ́детъ.
12A Prawo nie jest z wiary, lecz ten, kto wypełnia jego przepisy, żyć będzie przez nie.
12Зако́нъ же нѣ́сть ѿ вѣ́ры: но сотвори́вый та̑ человѣ́къ жи́въ бꙋ́детъ въ ни́хъ.
1W owym czasie, wszedł Jezus w szabat do domu któregoś z przełożonych faryzeuszy, aby jeść chleb, a oni Go podpatrywali,
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ до́мъ нѣ́коегѡ кнѧ́зѧ фарїсе́йска, въ сꙋббѡ́тꙋ хлѣ́бъ ꙗ҆́сти: и҆ ті́и бѧ́хꙋ назира́юще є҆го̀.
2oto znalazł się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę.
2и҆ сѐ, человѣ́къ нѣ́кїй, и҆мы́й водны́й трꙋ́дъ, бѣ̀ пред̾ ни́мъ.
3A Jezus, zwracając się do znawców Prawa i faryzeuszy, rzekł: – Czy wolno uzdrawiać w szabat?
3И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ къ зако́нникѡмъ и҆ фарїсе́ѡмъ, гл҃ѧ: а҆́ще досто́итъ въ сꙋббѡ́тꙋ цѣли́ти;
4Oni zaś milczeli. I ująwszy za rękę, uzdrowił go i odprawił.
4Ѻ҆ни́ же ᲂу҆молча́ша. И҆ прїе́мь и҆сцѣлѝ є҆го̀, и҆ ѿпꙋстѝ.
5A do nich rzekł: – Jeśli osioł albo wół któregoś z was wpadnie do studni, czyż [nikt] nie wyciągnie go od razu w dzień szabatu?
5И҆ ѿвѣща́въ къ ни̑мъ речѐ: кото́рагѡ ѿ ва́съ ѻ҆се́лъ и҆лѝ во́лъ въ стꙋдене́цъ впаде́тъ, и҆ не а҆́бїе ли и҆сто́ргнетъ є҆го̀ въ де́нь сꙋббѡ́тный;
6I nie potrafili Mu na to odpowiedzieć.
6И҆ не возмого́ша ѿвѣща́ти є҆мꙋ̀ къ си̑мъ.
7Widząc zaś, jak goście wybierali sobie pierwsze miejsca, powiedział im przypowieść:
7Гл҃аше же къ зва̑ннымъ при́тчꙋ, ѡ҆бдержѧ̀ {внима́ѧ}, ка́кѡ предсѣда̑нїѧ и҆збира́хꙋ, гл҃ѧ къ ни̑мъ:
8– Gdy ktoś zaprosi cię na wesele, nie zajmuj pierwszego miejsca, bo może być zaproszony przez niego ktoś znakomitszy od ciebie
8є҆гда̀ зва́нъ бꙋ́деши ки́мъ на бра́къ, не сѧ́ди на пре́днемъ мѣ́стѣ: є҆да̀ кто̀ честнѣ́е тебє̀ бꙋ́детъ зва́нныхъ,
9i gdy przyjdzie ten, który ciebie i jego zaprosił, powie ci: – Zrób temu miejsce – a ty pójdziesz ze wstydem zająć miejsce ostatnie.
9и҆ прише́дъ и҆́же тебѐ зва́вый и҆ ѻ҆́наго, рече́тъ тѝ: да́ждь семꙋ̀ мѣ́сто: и҆ тогда̀ на́чнеши со стꙋдо́мъ послѣ́днее мѣ́сто держа́ти.
10Ale gdy będziesz zaproszony, spocznij na ostatnim miejscu, żeby gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powiedział ci: – Przyjacielu, przenieś się wyżej. Wtedy będzie ci chwała