na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
16Ale PAN zastępów będzie wywyższony przez swój sąd, a Święty Bóg okaże się święty w sprawiedliwości.
16И҆ вознесе́тсѧ гдⷭ҇ь саваѡ́ѳъ въ сꙋдѣ̀, и҆ бг҃ъ ст҃ы́й просла́витсѧ въ пра́вдѣ:
17Baranki będą się paść według swego zwyczaju, a obcy pożywią się na opuszczonych polach bogaczy.
17и҆ ᲂу҆пасꙋ́тсѧ расхище́ннїи ꙗ҆́кѡ ю҆нцы̀, и҆ пꙋсты̑ни плѣне́нныхъ а҆́гнцы поѧдѧ́тъ.
18Biada tym, którzy ciągną nieprawość sznurami marności, a grzech – jakby powrozem wozu!
18Го́ре привлача́ющымъ грѣхѝ ꙗ҆́кѡ ᲂу҆́жемъ до́лгимъ, и҆ ꙗ҆́кѡ и҆́га ю҆́нична реме́немъ беззакѡ́нїѧ своѧ̑,
19Tym, którzy mówią: Niech się pospieszy i niech przyspieszy swoje dzieło, abyśmy je widzieli, niech się przybliży i przyjdzie zamysł Świętego Izraela, abyśmy go poznali.
19глаго́лющымъ: ско́рѡ да прибли́жатсѧ, ꙗ҆̀же сотвори́тъ, да ви́димъ, и҆ да прїи́детъ совѣ́тъ ст҃а́гѡ і҆и҃лева, да разꙋмѣ́емъ.
20Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem; którzy ciemność uważają za światłość, a światłość za ciemność; którzy gorycz uważają za słodycz, a słodycz za gorycz!
20Го́ре глаго́лющымъ лꙋка́вое до́брое, и҆ до́брое лꙋка́вое, полага́ющымъ тьмꙋ̀ свѣ́тъ, и҆ свѣ́тъ тьмꙋ̀, полага́ющымъ го́рькое сла́дкое, и҆ сла́дкое го́рькое.
21Biada tym, którzy we własnych oczach uchodzą za mądrych i uważają się za roztropnych!
21Го́ре, и҆̀же мꙋ́дри въ себѣ̀ сами́хъ и҆ пред̾ собо́ю разꙋ́мни.
22Biada tym, którzy są mocni w piciu wina i dzielni w mieszaniu mocnego napoju!
22Го́ре крѣ̑пкимъ ва́шымъ, вїно̀ пїю́щымъ, и҆ вельмо́жамъ растворѧ́ющымъ сїке́ръ,
23Tym, którzy za podarek usprawiedliwiają niegodziwego, a odejmują sprawiedliwym ich sprawiedliwość!
23ѡ҆правда́ющымъ нечести́ва дарѡ́въ ра́ди, и҆ є҆́же є҆́сть првⷣное првⷣнагѡ взе́млющымъ ѿ негѡ̀.
24Dlatego jak ogień pożera ściernisko i jak płomień trawi plewy, tak ich korzeń będzie jak zgnilizna, a ich kwiat ku górze uleci jak proch. Odrzucili bowiem prawo PANA zastępów i wzgardzili słowem Świętego Izraela.
24Сегѡ̀ ра́ди ꙗ҆́коже сгори́тъ тро́сть ѿ ᲂу҆́глїѧ ѻ҆́гненнагѡ и҆ сожже́тсѧ ѿ пла́мене разгорѣ́вшагѡсѧ, ко́рень и҆́хъ ꙗ҆́кѡ пе́рсть бꙋ́детъ, и҆ цвѣ́тъ и҆́хъ ꙗ҆́кѡ пра́хъ взы́детъ: не восхотѣ́ша бо зако́на гдⷭ҇а саваѡ́ѳа, но сло́во ст҃а́гѡ і҆и҃лева раздражи́ша.
25Zapłonął więc gniew PANA na jego lud, wyciągnął na niego swą rękę i uderzył go, aż góry zadrżały i trupy leżały jak gnój rozrzucony po ulicach. Mimo tego wszystkiego jego gniew nie ustał, ale jego ręka jest jeszcze wyciągnięta.
25И҆ воз̾ѧри́сѧ гнѣ́вомъ гдⷭ҇ь саваѡ́ѳъ на лю́ди своѧ̑, и҆ наложѝ рꙋ́кꙋ свою̀ на ни́хъ, и҆ поразѝ и҆̀хъ: и҆ раздражи́шасѧ го́ры, и҆ бы́ша трꙋ́пи и҆́хъ ꙗ҆́кѡ гно́й посредѣ̀ пꙋтѝ. И҆ во всѣ́хъ си́хъ не ѿврати́сѧ ꙗ҆́рость є҆гѡ̀, но є҆щѐ рꙋка̀ є҆гѡ̀ высока̀.
16Wtedy odszedł Kain sprzed oblicza PANA i zamieszkał w ziemi Nod, na wschód od Edenu.
16И҆ и҆зы́де ка́їнъ ѿ лица̀ бж҃їѧ и҆ всели́сѧ въ зе́млю наі́дъ, прѧ́мѡ є҆де́мꙋ.
17I Kain obcował ze swoją żoną, a ona poczęła i urodziła Henocha. Zbudował też miasto i nazwał je imieniem swego syna – Henoch.
17И҆ позна̀ ка́їнъ женꙋ̀ свою̀, и҆ заче́нши родѝ є҆нѡ́ха. И҆ бѣ̀ зи́ждѧй гра́дъ, и҆ и҆менова̀ гра́дъ во и҆́мѧ сы́на своегѡ̀ є҆нѡ́хъ.
18Henochowi urodził się Irad, a Irad spłodził Mechujaela, a Mechujael spłodził Matuszaela, a Matuszael spłodził Lameka.
18Роди́сѧ же є҆нѡ́хꙋ гаїда́дъ: и҆ гаїда́дъ родѝ малелеи́ла: и҆ малелеи́лъ родѝ маѳꙋса́ла: маѳꙋса́лъ же родѝ ламе́ха.
19I Lamek pojął sobie dwie żony. Imię jednej było Ada, a drugiej – Silla.
19И҆ взѧ̀ себѣ̀ ламе́хъ двѣ̀ жєны̀: и҆́мѧ є҆ди́нѣй а҆да̀ и҆ и҆́мѧ вторѣ́й селла̀.
20Ada urodziła Jabala, który był ojcem mieszkających w namiotach i pasterzy.
20И҆ родѝ а҆да̀ і҆ѡви́ла: се́й бѧ́ше ѻ҆те́цъ живꙋ́щихъ въ селе́нїихъ скотопита́телей.
21Jego brat miał na imię Jubal, a był on ojcem wszystkich grających na harfie i na flecie.
21И҆ и҆́мѧ бра́тꙋ є҆гѡ̀ і҆ꙋва́лъ: се́й бѧ́ше показа́вый пѣвни́цꙋ и҆ гꙋ́сли.
22Silla urodziła Tubalkaina, który był rzemieślnikiem wszelkiej roboty od miedzi i żelaza. Siostrą Tubalkaina była Noema.
22Селла́ же и҆ та́ѧ родѝ ѳо́вела: се́й бѧ́ше млатобі́ецъ, кова́чь мѣ́ди и҆ желѣ́за: сестра́ же ѳо́велова ноема̀.
23I Lamek powiedział swym żonom, Adzie i Silli: Słuchajcie mego głosu, żony Lameka, posłuchajcie moich słów; zabiłem mężczyznę za zranienie mnie i młodzieńca za siniec.