na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
20dziękując zawsze za wszystko w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Bogu i Ojcu.
20Бра́тїе, бл҃годарѧ́ще всегда̀ ѡ҆ всѣ́хъ, ѡ҆ и҆́мени гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, бг҃ꙋ и҆ ѻ҆ц҃ꙋ̀:
21Bądźcie posłuszni jedni drugim w bojaźni Bożej:
21повинꙋ́ющесѧ дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ въ стра́сѣ бж҃їи.
22żony – podporządkowujcie się swoim mężom jak Panu,
22Жєны̀, свои̑мъ мꙋжє́мъ повинꙋ́йтесѧ, ꙗ҆́коже гдⷭ҇ꙋ,
23bo mąż jest głową żony, jako i Chrystus Głową Cerkwi, i On jest Zbawicielem Ciała.
23занѐ мꙋ́жъ глава̀ є҆́сть жены̀, ꙗ҆́коже и҆ хрⷭ҇то́съ глава̀ цр҃кве, и҆ то́й є҆́сть сп҃си́тель тѣ́ла:
24Ale tak jak Cerkiew posłuszna jest Chrystusowi, tak i żony swoim mężom we wszystkim.
24но ꙗ҆́коже цр҃ковь повинꙋ́етсѧ хрⷭ҇тꙋ̀, та́кожде и҆ жєны̀ свои̑мъ мꙋжє́мъ во все́мъ.
25Mężowie, miłujcie swoje żony, jako i Chrystus umiłował Cerkiew i siebie samego wydał za nią,
25Мꙋ́жїе, люби́те своѧ̑ жєны̀, ꙗ҆́коже и҆ хрⷭ҇то́съ возлюбѝ цр҃ковь, и҆ себѐ предадѐ за ню̀,
26aby ją uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą przez słowo,
26да ѡ҆ст҃и́тъ ю҆̀, ѡ҆чⷭ҇тивъ ба́нею водно́ю въ гл҃го́лѣ:
22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.
22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.
23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.
23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.
24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.
24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:
25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.
25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:
26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.
26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.
27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.
27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.
28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.
28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.
29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.
29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.
30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.
30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.
31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.
31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.
23W owym czasie, Jezus, rozpoczynając, miał około trzydziestu lat, będąc – jak sądzono – synem Józefa, Helego,
23Во вре́мѧ ѻ҆́но, бѣ̀ і҆и҃съ ꙗ҆́кѡ лѣ́тѡмъ три́десѧть начина́ѧ, сы́й, ꙗ҆́кѡ мни́мь, сн҃ъ і҆ѡ́сифовъ, и҆лі́евъ,
24Mattata, Lewiego, Melchiego, Jannaja, Józefa,
24матѳа́товъ, леѵі́инъ, мелхі́инъ, і҆анна́евъ, і